Marsz Niepodległości 2022

„Silny Naród, Wielka Polska”

Warszawa 11 listopada 2022 r.

Jest moc. Wybierając się w dniu dzisiejszym, kolejny raz z Siedlec do Warszawy na „Marsz Niepodległości” przyznam szczerze, miałem wątpliwości jak w tym roku dopisze frekwencja. Zadawałem sobie pytania: jak wielu znów będzie chciało poświęcić ten wolny, świąteczny czas dla Ojczyzny? Jak wielu będzie chciało wydać pieniądze, których tak bardzo (szczególnie nam starszemu pokoleniu, kombatantom i emerytom) brakuje, na podróż do Warszawy aby wziąć udział w Marszu? Jak wielu, zwłaszcza młodych ludzi, ulegnie nienawistnej propagandzie wylewającej się ściekiem z głośników i ekranów pewnych rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych i zwątpi w sensowność udziału w marszu? Jak wreszcie, dzisiejszemu pokoleniu i to nie tylko temu najmłodszemu, żyjącemu na co dzień wirtualnym życiem, będzie się chciało wziąć udział w rzeczywistym wydarzeniu? Wszystkie wątpliwości zostały rozwiane gdy tylko dotarliśmy do Warszawy. Wszędzie na ulicach prowadzących w stronę Ronda Dmowskiego pełno biało-czerwonych. Wszędzie duże grupy ludzi zmierzających na punkt zborny gdzie miał rozpocząć się Marsz Niepodległości. I wszędzie ten wspaniały, podniosły i radosny nastrój, ten błysk w oczach, uśmiech na twarzach i uprzejmość w zachowaniu u wszystkich, którzy postanowili świętować 104 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

I oczywiście, oprócz nas weteranów, niezmierzone rzesze młodych ludzi. Młodych, często w parach, często z dziećmi w wózkach czy niesionych na rękach, z których twarzy można było odczytać miłość nie tylko wzajemną do siebie ale miłość do Ojczyzny, do kraju w którym przyszło im żyć. Tak było do czternastej a gdy marsz ruszył to szedł, szedł i szedł całą szerokością Alei Jerozolimskich, mostem Poniatowskiego, błoniami pod stadionem i tak przez kolejne kilka godzin. A nad tłumem morze, ocean biało czerwonych flag; a wśród tłumu tysiące rozbłyskujących czerwonym płomieniem flar i rac i ten nastrój, który można odczuć tylko wtedy, kiedy się maszeruje wśród tysięcy polskich patriotów, w jedynym, niepowtarzalnym „Marszu Niepodległości”. Jest moc i jak Bóg da, w przyszłym roku też tam będę.

Zostaw komentarz